Wydawcy książek dyskretnie wdrażają AI, spotykając się z oporem pracowników
Pracownicy trzech dużych wydawnictw – HarperCollins, Simon & Schuster oraz Hachette – donoszą, że w ich firmach wykorzystuje się duże modele językowe (LLM) do celów marketingowych i promocyjnych.
Pracownicy trzech dużych wydawnictw – HarperCollins, Simon & Schuster oraz Hachette – donoszą, że w ich firmach wykorzystuje się duże modele językowe (LLM) do celów marketingowych i promocyjnych. Zgodnie z raportem opublikowanym w serwisie Wired, AI służy do generowania tekstów na okładki książek, projektowania grafiki, tworzenia materiałów reklamowych, a nawet redagowania wiadomości e-mail. Kluczowym elementem tych doniesień jest fakt, że proces ten odbywa się dyskretnie, często bez wiedzy i zgody autorów.
Konsekwencje i obawy pracowników
Wdrożenie narzędzi AI spotyka się z wewnętrznym oporem. W zgłaszanie tych praktyk zaangażowanych było kilkudziesięciu pracowników, którzy wyrażają obawy dotyczące etyki i praw autorskich. Według dostępnych informacji, kadra zarządzająca wywiera presję na młodszych pracownikach, aby promowali i wdrażali technologię AI. Brak przejrzystości w tych działaniach jest głównym powodem rosnącego napięcia wewnątrz organizacji. Na ten moment nie jest jasne, jaki będzie długofalowy wpływ tych praktyk na branżę wydawniczą.
Dodatkowe źródła: - techmeme.com
Masz podobny temat w firmie?
Jeśli dany wpis dotyka procesu, danych albo wdrożenia, które widzisz u siebie, lepiej zacząć od krótkiej diagnozy niż od gonienia za kolejną modną funkcją AI.
Semantycznie powiązane materiały
